Cukinia z mascarpone i szynką parmeńską

Cukinia z mascarpone i szynką parmeńską



Sezon na cukinię trwa. Jednak po jakimś czasie leczo się nudzi, ketchup z cukinii zrobiony i co dalej?
Dalej kremowa cukinia z mascarpone, zawinięta w szynkę parmeńską lub boczek. BARDZO sycące danie mimo, że nie ma w nim za wiele mięsa czy węglowodanów w postaci kaszy lub ryżu.

Składniki na 2 porcje:
2 średnie cukinie
6 plastrów szynki parmeńskiej (lub boczku)
ok. 100 g mascarpone (1/2 opakowania)
Sól 
Pieprz czarny 
Natka pietruszki

Przygotowanie:
Cukinię kroimy na pół i wydrążamy środek. Wydrążony środek kroimy w kosteczkę i mieszamy z mascarpone. Doprawiamy solą i pieprzem oraz posiekaną natką pietruszki. Przekładamy do cukinii. Zawijamy w szynkę parmeńską/boczek. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni do momentu aż góra zacznie się rumienić, a cukinia będzie miękka. U mnie było to ok. 20 minut. 



10 przepisów na studencką kieszeń - TANIE I ZDROWE OBIADY

10 przepisów na studencką kieszeń - TANIE I ZDROWE OBIADY




JAK GOTOWAĆ TANIO I ZDROWO?

TANIE DANIA NA STUDENCKĄ KIESZEŃ

Czy da się gotować tanio, zdrowo i szybko? Tak! Na dodatek jest pysznie. Zastanawiałam się jak dużo moich przepisów jest "tanich" i śmiało powiem, że większość jednak są takie za które zapłacimy mniej jak 2 zł. I nie, nie jest to sam ryż, parówki czy zupka chińska. W tym zestawieniu znajdziecie i przepisy mięsne i wege. Są ziemniaki, kasza, owoce, warzywa, pierś z kurczaka, mięso mielone czy mąka orkiszowa. Wszystkie produkty są łatwo dostępne w sklepach takich jak Lidl czy Biedronka. Uważasz, że zdrowe odżywianie jest drogie? MYLISZ SIĘ :)

Do podliczenia cen za dania brałam produkty ze średniej półki, dobre wędliny, prawdziwy ser, średnią cenę za mięso (bo można dorwać jeszcze taniej na promocji). Ceny są zależne od tego jakich produktów użyjecie. 

Jeżeli nie lubicie jakiegoś warzywa - zamieńcie je na inne. 

Jeżeli podoba Ci się ten wpis będę BARDZO wdzięczna za udostępnienie go dalej w świat! Koniecznie daj mi znać czy szykować kolejne takie zestawienia i przepisy na tanie dania.

PLACKI KUKURYDZIANE 
Przepis na jedną porcję
3,50 zł porcja 

Aby wyszło jak najtaniej podać możesz je z jogurtem, ketchupem, serem lub warzywami. 



FIT NUGGETSY 
Przepis na 3 porcje.
Porcja ok. 4 zł

Do nuggetsów możesz zrobić frytki z piekarnika.


KOTLETY Z KASZY I CIECIERZYCY 
Przepis na 2 porcje:
Całość z tahini 6,50 (3,30 zł/porcja)
 Całość bez tahini 5,80 (2,90/zł porcja)

Kaszę z przepisu możesz zamienić na inną.


PIECZONE PLACKI ZIEMNIACZANE
Przepis na 2 porcje:
Całość 3,50 zł
Porcja 1,75 zł

Najtańsza opcja to podać je z jogurtem naturalnym. 


ZUPA ROZGRZEWAJĄCA
Przepis na 5 porcji
Całość 12 zł
Porcja 2,40 zł

Jeżeli jakieś warzywo Ci nie pasuje możesz wymienić je na inne. 


KOTLETY JAJECZNE
Przepis na 2 porcje
Całość 5,50 zł
Porcja 2,75 zł 


ZUPA MEKSYKAŃSKA Z MIĘSEM
Przepis na 3 porcje
Całość 8,20 zł
Porcja 2,70 zł


BABKA ZIEMNIACZANA
Przepis na 3 porcje:
Całość 7,70 zł
Porcja 2,50 zł


HRECZANYKI
Przepis na 4 porcje
Całość 15 zł
Porcja 3,70 zł 


ORKISZOWE KNEDLE SEROWE
Przepis na 3 porcje.
Całość 6,50 zł
Porcja 2,1 zł 

Jabłko możesz zamienić na inne owoce. 






Jak wykorzystać resztki kukurydzy z puszki? Placki kukurydziane

Jak wykorzystać resztki kukurydzy z puszki? Placki kukurydziane


Wiele razy potrzebowałam dosłownie garść kukurydzy do jakiegoś dania. Małe puszki nie zawsze są w sklepie więc kupowałam normalną, a później nie wiedziałam co z tą kukurydzą zrobić i najczęściej lądowała gdzieś z tyłu lodówki, a po tygodniu jak sobie o niej przypomniałam to nie była już dobra do jedzenia...😪 Ale koniec z tym! Już wiem co z nią zrobić! Placki kukurydziane z ulubionymi dodatkami ❤️ Bekon, jogurt naturalny, łosoś wędzony, a może jajko sadzone lub pomidorki z bazylią? Ogranicza nas tylko wyobraźnia 🧠 Jak wykorzystać resztki kukurydzy z puszki? To najlepsze i najpyszniejsze rozwiązanie! Czyścimy lodówkę. 

Składniki: 
5 łyżek kukurydzy z puszki
1 jajko 
3 łyżki mąki 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
Szczypta kurkumy, papryki słodkiej, ziół prowansalskich, soli himalajskiej i chilli 

Przygotowanie: 
Wszystkie składniki blendujemy. Na patelni rozgrzewamy odrobine oleju i przekładamy masę (ok. 1 łyżkę). Smażymy z obydwu stron i podajemy z ulubionymi dodatkami.



TOP 3 niesamowite jeziora północnych Włoch - Lago di Braies, Lago di Sorapis, Laghi di Fusine

TOP 3 niesamowite jeziora północnych Włoch - Lago di Braies, Lago di Sorapis, Laghi di Fusine



Gdy ktoś pyta: Góry czy morze? Ja odpowiadam JEZIORA! Bo jezior jestem przeogromną fanką, a najbardziej tych górskich. 

Na naszym wyjeździe odwiedziliśmy ich sporo, ale są 3, które Wy MUSICIE odwiedzić. 

Zacznijmy od najbardziej wysuniętego na północ jeziora... 


LAGO DI FUSINE





Laghi di Fusine czyli Jeziora Fusine leżą u stóp szczytu Mangart (2679 m n.p.m.). Stawy są dwa: Górny i Dolny. I o ile pierwszy, który zobaczyliśmy nas zaskoczył - przepiękny, duży, z bardzo przejrzystą wodą, to o drugim do dziś nie wiemy co myśleć... Bo spotkało nas to:


A powinno to:


I szczerze mówiąc nie wiem jak ten temat ugryźć. Albo to świetna robota photoshopa, albo my trafiliśmy na jakiś "gorszy dzień" jeziorka. NIE WIEM O CO CHODZI, ale jeżeli na co dzień wygląda jak na zdjęciu stockowym to cudownie! Jeżeli ktoś wie o co chodzi to będę wdzięczna za wytłumaczenie!

Temat drugiego jeziorka zamknę jak najszybciej się da bo nie ma o czym mówić, ale wróćmy do pierwszego. 

Do jeziorek można dojechać samochodem, przy obydwu są parkingi i przy obydwu można coś zjeść. Stawy można obejść malowniczą ścieżką widokową lub po prostu przejechać samochodem. 

LAGO DI SORAPIS




Lago di Sorapis 1923 m. n.p.m 💙 Takiego koloru wody nie widziałam jeszcze NIGDZIE. Niesamowity widok i niesamowite przeżycie by dotrzeć na miejsce... Oczywiście z przebojami... Zamiast trasą 215 (łatwą, prostą i przyjemną z którą poradzą sobie nawet dzieci) poszliśmy 217... I po 1/4 trasy pojawił się kryzys... 99% osób które nas mijały - miały sprzęt górski, kijki... A my jedynie wygodne adidasy bo spodziewaliśmy się łatwego podejścia 😅 Przez całą drogę w głowie przeklinałam tych wszystkich blogerów... BO JAK TO PODEJŚCIE MOŻE BYĆ LAJTOWE. JAK?! Nawigacja zaprowadziła nas na parking przed wejściem, a i większość osób w przewodnikach i na blogach pisała jedynie o jednym szlaku więc "na pewno to jest ten"... Nie zastanawiałam się czy jest jeszcze jakiś inny szlak skoro nikt o nim nigdzie nie pisał. Ano jednak jest inny szlak. Potwierdzone info 😐Także wybierając się tam możecie ruszyć dwoma drogami. Szlakiem 217 (na pewno nie dla dzieci, psów i osób nieprzygotowanych) lub szlakiem 215, który podobno jest dobry dla w/w osób 😅 (być może są jeszcze jakieś). Ja dałam radę, ale ledwo co i przyznaję się bez bicia, że było mi BARDZO ciężko... Na pewno kiedyś tam wrócę, ale już szlakiem 215. Nad samym jeziorkiem jest sporo ludzi (ale zdjęcia bez nich da się spokojnie zrobić), a idąc trasą 217 minęliśmy zaledwie kilka razy inne osoby. 

LAGO DI BRAIES




Jezioro Braies inaczej Pragser Wildsee położone jest na terenie rezerwatu przyrody Fanes-Sennes-Braies na wysokości 1494 m n.p.m. Każdy znajdzie tam coś dla siebie! Można się poopalać, popływać łódką, wybrać na pieszą wędrówkę czy powspinać. Nad jezioro bez problemu dojedziecie samochodem. Parkingów jest kilka i my pod koniec sierpnia, o godzinie 15 znaleźliśmy bez problemu miejsce. Przy jeziorze usytuowany jest hotel, restauracja i bar. 

Lubicie legendy? O jeziorze Braies krążą dwie. 

1. W obecnym hotelu Pragser Wildsee podczas II Wojny Światowej znajdowała się baza nazistów i podobno po zakończeniu wojny, utopili oni w wodach jeziora 10 ton złota. "Poszukiwacze złota" do dnia dzisiejszego przeszukują jezioro, ale jeszcze nikomu nie udało się nic wydobyć.

2. Turkusowa tafla należała ponoć kiedyś do mitycznego Królestwa Fanes, w którym królową była Lujanta. Królowa zawarła pakt ze świstakami, ale z wywiązać się z niego nie mogła, więc królestwo zostało zniszczone. Teraz, podczas pełni księżyca z jeziora wychodzą jego mieszkańcy, a po jeziorze łodzią pływa królowa wraz z córką czekając na odrodzenie królestwa. 


W którą historię wierzycie? A może w żadną? 

Ja się skłaniam bardziej ku tej 2 😁


Jeżeli podobał Wam się ten wpis będę wdzięczna za udostępnienie, a jeżeli czujecie niedosyt to zapraszam do TEJ zakładki gdzie znajdziecie inne włoskie wpisy.






Różowe babeczki toffie | naturalnie różowe, bez cukru |

Różowe babeczki toffie | naturalnie różowe, bez cukru |


Naturalnie różowe babeczki dla prawdziwych księżniczek! Jest to przepis również idealny dla osób na diecie, gdyż babeczki mają niewiele kalorii, a jagody Acai pozytywnie wpływają na proces odchudzania. Są niezwykle smaczne, puszyste i delikatne!

Składniki na 10 babeczek:
150 g mąki orkiszowej typ 750 
2  płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
70 g miękkiego masła
150 g erytrolu/ksylitolu
2 jajka
8 łyżek jogurtu naturalnego
Przygotowanie:
Mąkę przesiewamy z proszkiem. Masło miksujemy z erytrolem/ksylitolem. Stopniowo dodajemy jajka i aromat toffie. Ucieramy mikserem do momentu, aż masa będzie gładka. Wsypujemy mąkę, proszek z jagód Acai i miksujemy, wlewamy jogurt. Ciasto przekładamy do foremek i pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach.






Pieczone bataty z serem pleśniowym i figą

Pieczone bataty z serem pleśniowym i figą



Batatoloversi to coś dla Was! Ser pleśniowy + figa to połączenie idealne. Do tego batat i żyć nie umierać. Idealne danie na przystawkę lub przekąskę, ale również dodatek do obiadu... lub kolację. Nowa miłość kulinarno-batatowa inna niż chipsy z batata? Chyba tak. 

Składniki:
2 średnie bataty
Ser pleśniowy Gorgonzola
3 figi
Miód
Natka pietruszki
Oliwa z oliwek
Sól himalajska
Pieprz czarny

Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Bataty szorujemy w zimnej wodzie. Każdy kroimy na 3 plastry. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i układamy bataty. Skrapiamy je odrobiną oliwy z oliwek i przyprawiamy solą oraz pieprzem. Nakładamy ser gorgonzola i pieczemy 40 minut. Figi kroimy w plastry i układamy na batatach na ostatnie 10 minut pieczenia. Upieczone bataty polewamy miodem i dekorujemy pietruszką. 




Włochy północne i środkowe w 8 dni. Plan podróży + Rady dla kierowców jeżdżących po Włoszech

Włochy północne i środkowe w 8 dni. Plan podróży + Rady dla kierowców jeżdżących po Włoszech




NASZE RADY DLA KIEROWCÓW JEŻDŻĄCYCH PO WŁOSKICH DROGACH. JAK JEŹDZIĆ PO WŁOSZECH? 

Mateusz odpowiada... Nie jeździć 😅

My plan tak ułożyliśmy i policzyliśmy czas trwania trasy we Włoszech, aby autostradami się nie poruszać, a nawigacja była ustawiona na unikanie opłat. Do samych Włoch jechaliśmy autostradami (przez Węgry i Słowenię). Pamiętajcie o zakupie winiety! Na Słowenii można kupić winietę na 7 dni lub miesiąc (cenowo wyjdzie na to samo), a na Węgrzech tygodniowa obejmuje 10 dni jazdy. Do każdej dłuższej trasy doliczony jest lekki zapas czasu na siku/tankowanie/błądzenie. Do pierwszego i ostatniego dnia można dodać spokojnie kolejny nocleg (np. w Bratysławie lub Budapeszcie) i wydłużyć wakacje o dwa nowe państwa, dwa kolejne dni i zwiększyć poziom wypoczęcia kierowcy. Jeżeli zdecydujecie się poruszać autostradami tutaj wszystko jest jasno i przejrzyście opisane:

https://www.kierunekwlochy.pl/oplaty-za-autostrady-we-wloszech


Na co uważać? We Włoszech są WSZĘDZIE fotoradary (te które mierzą z jaką prędkością pokonałeś trasę). Nie wiemy czy one działają, ale nie chcieliśmy ryzykować i jeździliśmy przepisowo. Czytając opinie na różnych forach internetowych, dowiedzieliśmy się, że przekroczenie ograniczenia prędkości o nawet 1 km/h grozi już mandatem, ale czy to prawda? Who knows. My radzimy uważać. Z włoskich stron też się za wiele nie dowiedziałam, a część uważa, że to pic na wodę. Mnóstwo osób (z Polski) swoje mandaty dostały dopiero po roku od przekroczenia prędkości. 
Jeżeli fotoradar nie działa znak przed powinien być usunięty, jednak jeżeli działa, a znaku nie ma (lub jest w złej odległości) to mandat można próbować "anulować". Nie rozumiem za wiele po włosku, a i Google translator ma z tym problem więc nie wiem czy moje rozumowanie jest dobre. 

Jak wygląda taki fotoradar? 


 To znak przed fotoradarem (czasem nawet jak taki znak był to fotoradaru ani widu ani słychu, a policja też nie sprawdzała prędkości suszarą). 


A to sam bohater główny - niektóre były bardziej słupkowate, a niektóre szare. Strzeżcie się! Choć w sumie nie wiadomo czy warto, bo spora część kierowców pędziła jak konie po betonie nie zważając na fotoradary. 


Dodatkowo część trasy to serpentyny... I nie takie co trwają chwilkę, a takie, które ciągną się i 2 godziny. Więc polecam osobom, które mają (lub miały) chorobę lokomocyjną zabrać zapas tabletek lub zmianę trasy na autostradę. Głownie trasa z dnia 3 i 4 jest dosyć ciężka (albo nas nawigacja nie lubi). Drogi są wąskie więc uwaga na drodze powinna być jeszcze bardziej zwiększona. 

Jeżeli chodzi o dokumenty to standardowo prawo jazdy, dowód tożsamości (dowód osobisty lub paszport) i dowód rejestracyjny samochodu. 

Stacje paliw z LPG są bardzo rzadko spotykane. Początkowo mieliśmy jechać Bunią, która jest w gazie, ale z racji komplikacji ("odpadniętego" zderzaka) pojechaliśmy Leonem, który jest w dieslu. I my problemu koniec końców nie mieliśmy, ale mogliśmy mieć. 

Kolejna sprawa to rezerwowanie noclegu. Pamiętajcie o zaznaczeniu opcji z parkingiem i sprawdzeniu czy jest to parking prywatny/bezpłatny czy płatny, a na dodatek przy ulicy. Ta druga opcja to lampka w głowie, aby dopłacić do noclegu, ale mieć i lepszy hotel i gwarantowany parking. 
Szukajcie noclegów na trasie, nasze miejscowości noclegowe to był całkowity przypadek.

ZNIŻKI NA NOCLEG:

-100 zł na Airbnb – wystarczy, że klikniesz link i założysz nowe konto oraz dokonasz rezerwacji za min. 300 zł.


oraz -60 zł na Booking – wystarczy, że klikniesz w link i zrobisz rezerwację za min. 120 zł.

Po powrocie z wakacji otrzymasz zwrot 100 zł lub 60 zł. Zniżka jest dla każdego kto jeszcze nie korzystał z tego lub podobnego linku, jednak jeżeli już taki link został wcześniej wykorzystany można założyć nowe konto i ponownie skorzystać z promocji. W razie pytań – pisz śmiało na Facebook lub maila podanego w zakładce kontakt. Na większość wiadomości odpowiadam w ciągu 24h, a nawet szybciej. Jeżeli coś nie będzie działało to daj mi również znać.



PLAN PODRÓŻY


1. Sanok 4:00 → 17:00 Lago di Fusine/Zelenci + nocleg Koca na Gozdu 

2. Koca na Gozdu (Słowenia) 6:00→ 9:30 Lago di Sorapis → 13:00 → Lago di Braies → 15:00 + nocleg (Trento) 

3. Trento 7:30 → 8:30 Riva del Garda, Limone sul Garda, Sirmione 16:00→ 20:00 nocleg Genua (okolice) 

4. Torriglia (okolice Genui) 7:00 →10:00 La Spezia + karta na pociągi ok. 12e Rimaggiore → Manarola → Corniglia (my pominęliśmy) → Vernazza → La Spezia + nocleg 

5. La Spezia 8:00 → 9:30 Piza 10:30 → Florencja 12:30 + nocleg

 6. Florencja 8:00 → 12:00 San Marino + nocleg w Rimini 

7. Rimini 8:00 → 10:30 Bolonia 14:00 → 16:30 Werona + nocleg 

8. Werona 7:00 → 10:00 Wenecja


1. Sanok → Lago di Fusine ok. 13 h drogi 

Odwiedzenie Jeziora Zelenci, Lago di Fusine oraz nocleg. My spaliśmy w Słowenii w schronisku Koca na Gozdu.

2. Koca na Gozdu (nocleg) 6:00→ 9:30 Lago di Sorapis



2,5 h wędrówki do jeziora 
2h wędrówki z jeziora 
Łącznie ok. 5 h 

Dwa różne wejścia
Łatwa trasa: 215 
Cięższa trasa: 217 

Lago di Sorapis → Lago di Braies ok. 1h drogi

Wokół jeziora spacer ok. 2h + dodatkowo można przepłynąć się łódką 
Lago di Braies –> 3h nocleg w Trento i musieliśmy być na godzinę 20. 

3. Trento → Riva del Garda 1h drogi 
Riva del Garda → Limone sul Garda 20 minut drogi 
Limone sul Garda → Sirmione 1,5 h drogi
Sirmione → nocleg 4h drogi (okolice Genui lub Genua) 

4. Torriglia (nocleg) → La Spezia 3h drogi

 W La Spezia parkujemy i udajemy się na stację kolejową gdzie kupujemy bilet na 5 Terre Express (16e) i ruszamy zwiedzać miasteczka. Nocleg w La Spezia



5. La Spezia → Piza 1h drogi 
Piza → Florencja 2h drogi i nocleg 

Spędzamy tyle czasu ile uważamy za słuszne. My w Pizie byliśmy ok. 2,5 h, a resztę czasu spędziliśmy we Florencji. Dobrze jest zaparkować pod hotelem/airbnb i udać się do centrum autobusem. 

6. Florencja → San Marino 3h drogi
San Marino → nocleg w Rimini 

Możecie znaleźć nocleg w San Marino, ale jest to dosyć ciężkie, tym bardziej z parkingiem. Rimini to dobra opcja bo zawsze możemy udać się nad morze :)



7. Rimini → Bolonia 2,5 h drogi
Bolonia → Werona 2,5h drogi
Werona + nocleg

8. Werona → Punta Sabbioni (Wenecja) ok. 3h

Parkujemy w Punta Sabbioni (7e za dobę) i płyniemy do Wenecji (do praktycznie samego placu św. Marka) za ok. 12e/osoba w dwie strony.


Do dnia 8 można dodać zwiedzanie Padwy, a do 6 zwiedzanie Asyżu lub "włożyć w plan" kolejne dni. 








Tiramisu z figami | bez cukru i glutenu |

Tiramisu z figami | bez cukru i glutenu |


Słodka masa, mocno kawowe biszkopty i słodko-kwaśna figa. Idealny deser dla każdego kto lubi kawę. Mimo, że nie jestem fanką kawy w deserach to ten deser podbił moje serducho.

Kawa którą wykorzystałam to Espresso elegant aroma od Tchibo Cafissimo - mocny, wyrazisty smak i aromat. 

Składniki na ok. 6 porcji:
 30 biszkoptów domowych lub ze sklepu (bez cukru, glutenu) 
1 filiżanka mocnego espresso (dwie kapsułki Tchibo Cafissimo)
 4 żółtka 
2 białka 
300g serka naturalnego lub mascarpone (jak w oryginale) 
100 g "cukru" pudru (u mnie z erytrolu) 
4 świeże figi 

Przygotowanie:
 Żółtka ubijamy z 50g cukru pudru. Dodajemy stopniowo, po łyżce serka (mascarpone). Białka ubijamy że szczyptą soli. Dodajemy resztę cukru pudru i miksujemy. Przekładamy do masy z żółtkami i delikatnie mieszkamy szpatułką. Biszkopty moczymy w kawie i układamy do pucharów. Przekładamy masą, nakładamy kolejną warstwę nasączonych biszkoptów i kolejną warstwę masy. Figę kroimy w plastry i dekorujemy nią tiramisu. Całość możemy posypać kakao 💜



Copyright © 2014 Czarna wisienka , Blogger