wtorek, 13 stycznia 2015

Orkiszowe gofry i trochę charytatywnie



W sobotę (10 stycznia) miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w charytatywnym maratonie ZUMBY.
Razem z wieloma kobietami i jednym rodzynkiem tańczyliśmy dla małej Martynki.
Dziewczynka potrzebuje odpowiedniej, nowej protezy, by móc chodzić. Sprzęt jest bardzo drogi i niedostępny w Polsce, dlatego rodzice potrzebują pieniążków, by móc zamówić w Szwecji kolejną. Dziewczynka choruje także na nawrotowe zapalenie płuc.
Rodzicom bardzo pomaga fundacja "Czas Nadziei".
By pomóc rodzinie "zumbaloverzy" zebrali się w jednym miejscu i wytańczyli dla małego szkraba pieniążki.
Maraton prowadziło kilka instruktorek z Sanoka, Dębicy, Rzeszowa, Krosna i Jasła.
Uczestników była masa - przyszło wiele osób, bez względu na wiek, płeć, kondycję czy figurę.

Chcesz również pomóc?
Dziewczynka jest podopieczną fundacji „Czas Nadziei”. Otworzyła specjalne konto, na który każdy kto chce pomóc dziewczynce, może wpłacać pieniądze. Fundacja „Czas Nadziei”: 15 8642 1184 2018 0037 4228 0001 tytułem: Dla Martynki Wołkowicz.

Na moim instagramie możecie znaleźć niedługo zdjęcia oraz filmiki z maratonu. Zachęcam do obejrzenia :)

A niżej trochę z innej paczki - przepis na pyszne, pozumbowe gofry - bo nam się należy, bo kalorie spaliłyśmy. 

Przepis podesłany przez kochaną Lidię i lekko zmodyfikowany.

Składniki na 10-11 gofrów:
1 i 1/2 szkl. przesianej mąki pełnoziarnistej lub orkiszowej
1 i 1/2 szkl. przesianej mąki orkiszowej
3 jajka (osobno żółtka, osobno białka)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szkl. mleka
1 szkl. wody
1/3 szkl. oliwy z oliwek
1 łyżeczka stewi w proszku
Oliwa do smarowania gofrownicy
Ulubione dodatki
Przygotowanie:
Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka zmiksować ze stewią, wodą, mlekiem, oliwą. Dodać przesiane mąki oraz proszek i nadal miksować. Do masy dodać delikatnie przy pomocy szpatułki białko. Smażyć ok. 7 minut na wysmarowanej odrobiną oliwy gofrownicy. Podawać z ulubionymi dodatkami.









12 komentarzy:

  1. Wyglądają na bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Się nawtykałaś tych malin :P
    W takim wieku i takie dbanie o 'eco' składniki? No no no.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtykanie zajęło mi więcej czasu niż robienie masy i opiekanie :)

      Usuń
  3. Gofery wyglądają całkiem dobrze, ale obawiam się że zapomniałaś dodać bitej śmietany i posypki czekoladowej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. te malinki powciskane w każdą dziurkę sa rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam mąkę z ryżu brązowego. Może jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://czarnawisienka.blogspot.com/2014/09/debiut-chleb-bezglutenowy-ze.html
      http://czarnawisienka.blogspot.com/2014/04/placuszki-z-patkow-ryzowych.html
      http://czarnawisienka.blogspot.com/2014/06/ryzowo-kawowy-placek-z-patelni-bez.html
      http://czarnawisienka.blogspot.com/2014/11/dyniowe-placuszki-bezglutenowe.html

      Większość przepisów na moim blogu inne mąki bezglutenowe można zastąpić tą np. różne naleśniki czy gofry

      Usuń
  6. jakie śliczne :) na zimowy, pochmurny poranek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 7 minut? Naprawdę tak długo? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdy ma inna gofrownice, ja w swojej musialam az 7 min

      Usuń