poniedziałek, 5 grudnia 2016

Magiczna brama. Unge - Sklep cynamonowo-oliwkowy | RZESZÓW |




Pamiętacie jak jakiś czas temu byłam na spotkaniu Gryczano-Konopnym
To kolejny wpis à propos pewnej magicznej bramy...
Wchodząc i idąc parę kroków dalej, kilka kroków w przód, po prawej naszej stronie ujrzymy pewien szyld.
Wejdziemy do budynku, niby zwykłymi drzwiami, ale to co czeka nas za nimi to magia.. w dodatku kulinarna. Co to za miejsce? Sklep cynamonowo-oliwkowy w Rzeszowie gdzie czarowanie smakami i zapachami to podstawa...

Sklep cynamonowo-oliwkowy to moje październikowe odkrycie (tak, wiem, mamy grudzień, wybaczcie). Na spotkaniu (o którym wspominałam już wcześniej) miałam możliwość do niego wstąpić i w sumie tak naprawdę poznać. Co mnie urzekło? Przemiła pani Oliwka, zapach unoszący się w powietrzu i masa przeróżnych kolorów dookoła... Co dalej...?




Jak widzicie po szlaczkach - wszystko pochodzi ze swoich ojczystych stron. Oliwa z oliwek, hummus i tahini zachwycają swoim smakiem i aromatem. Za hummusem płaczę do dziś - taki był pyszny. 


Świeże daktyle - poezja smaku. Suszone jadłam na co dzień jako dobrą i szybką przekąskę, ale te świeże to cudo. Pachną i smakują niezwykle słodko. Są większe od tych suszonych, z miękkim i rozpływającym się środkiem. Nie dość, że są pyszne to i niesamowicie zdrowe - zawierają mnóstwo witamin i minerałów.


Suszone figi - mimo, że dostępne praktycznie wszędzie te różniły się - kolorem (są jasne) oraz intensywnym zapachem, a przede wszystkim smakiem. Kolejny pomysł na znakomitą przekąskę.


Kawa - mamy tutaj smakoszy? Do wyboru jest ich naprawdę wiele. Warto chwilę stanąć, poczytać (lub dopytać) i wybrać taką jaka najbardziej nam odpowiada. Kawa z Peru? Brzmi i smakuje świetnie :)


Miody - wybór miodów również jest spory. Co najważniejsze - są faktycznie od sprawdzonych pszczelarzy, a nie z "fabryki". Naturalne miody zwalczają bakterie, wspomagają serce i mózg, więc warto zainwestować w coś sprawdzonego. Wiele osób martwi się o kaloryczność miodu. Jak jest naprawdę? Jedna łyżeczka to tylko 40 kcal. Warto więc zacząć używać pszczelego daru.



Oleje - kokosowy, z pestek słonecznika, lniany, konopny, oliwa z oliwek i wiele innych.
Znajdziecie tutaj chyba każdy możliwy olej i oliwę. Nie wiecie do czego ich używać? Zapytajcie - Pani Oliwka to skarbnica wiedzy. 


Ser feta - miałam okazję spróbować koziego. W prawdziwej sałatce greckiej, z prawdziwymi i pysznymi oliwkami to prawdziwa poezja. Ma całkiem inny smak niż "sklepowy". Jet lekko kwaśny, nie aż tak słony i bez żadnych polepszaczy bo sam w sobie jest genialny.


Oliwki - no właśnie. Znacie smak tych w słoiczkach.. a raczej brak smaku? 
Te są PYSZNE. Po prostu. Pyszne, pyszne, pyszne. 
Czarne, z pestkami - mmmmmniam! 👅
Zielone, pikantne, bez pestek - jeszcze większe mmmmmmmmmniam! 👅👅👅


Słodycze - baklava, ogrom czekolad i tarty. Nie będę się rozpisywała, gdyż zaraz zaślinię klawiaturę, ale wiedzcie jedno - tartę dyniową i baklavę to mają najlepszą na świecie. 


❤❤❤❤



Lokumy - turecki przysmak. Kolorowe, słodkie cukierko-żelki z różnymi dodatkami np. płatkami róż, wodą różaną, orzechami czy daktylami. Próbowałam każdego rodzaju dostępnego w sklepie i te z różą - dla mnie bomba smakowa 💘 Jeżeli wszystkie słodycze tureckie są tak dobre to, chyba to mój kolejny cel podróżnyczy...

Chleb - kupicie tu również chleb. Gryczany, razowy, z rodzynkami. Bo któż nie lubi zapachu świeżego chleba o poranku? 

Reasumując ☺
Jeżeli chcecie spróbować naturalnych produktów i przypraw, pysznej kawy, prawdziwego hummusu i tahini, tureckich przysmaków i świeżych daktyli to wiecie gdzie musicie się wybrać. Wiele produktów tam jest jeszcze przeze mnie nie odkrytych, ale to na pewno nie ostatnie moje odwiedziny w tym magicznym sklepiku.

4 komentarze:

  1. Rzeszów znajduje się niedaleko mojego miasta, więc chętnie się wybiorę ;) dziękuję za pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lokum w Turcji mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tureckie przysmaki <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko wygląda tak pięknie i naturalnie, że nic tylko jeść, szkoda, że mam Rzeszów tak daleko!

    OdpowiedzUsuń