Pełnoziarniste ciasteczka dyniowe

Pełnoziarniste ciasteczka dyniowe


DUŻE, mocno słodkie, bardzo dyniowe, chrupiąco-miękkie ciacha. Idealne na jesień!
Jeżeli macie pod ręką dynię szybko róbcie z niej puree, a z puree te smakowite ciastka! Mniam!

Składniki na 12 dużych ciastek:
1,5 szkl. mąki pełnoziarnistej
1/2 szkl. erytrolu
1/2 szkl. płatków owsianych
1 szkl. puree z dynii (pieczona, zblendowana dynia)
1/4 szkl. oleju rzepakowego
1/4 łyżeczki kurkumy 
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie:
Wszystkie składniki mieszamy. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia przekładamy łyżką masę i formujemy ciastka. Pieczemy przez 15 minut.






Prosta FIT zupa jarzynowa

Prosta FIT zupa jarzynowa




Zupa jarzynowa z samej nazwy powinna być "fit". Ale czy zawsze jest?
"Czym zagęścić/zabielić taką zupkę jak nie śmietaną i mąką?" - pytają mamy i babcie. 

JOGURTEM! To taka prosta zmiana, którą można wprowadzić do każdej zupy, a robi ogromną różnicę w kaloriach, bo w smaku różnicy brak. Cała zupa ma kalorii tyle co kot napłakał, a syci na naprawdę długo. Jest smaczna i bardzo rozgrzewająca! Jeżeli chcecie wprowadzić trochę egzotyki to dorzućcie odrobinę przyprawy curry i kumin. 

Pamiętajcie aby nie używać warzyw mrożonych, zupa wtedy to totalna klapa. Mrożony może być w niej tylko i wyłącznie groszek.

Składniki:
2l wody
3 nieduże ziemniaki
1/2 brokuła
1/2 kalafiora
Garść fasolki szparagowej
1 malutka młoda cukinia
2 średnie marchewki
150 g jogurtu naturalnego
1 puszka groszku
Sól himalajska
Pieprz 
Świeży koperek
Kurkuma

Przygotowanie:
Gotujemy wodę. Ziemniaki kroimy w kostkę, marchewkę i cukinię w talarki. Brokuł i kalafior rozdzielamy na małe różyczki. Fasolkę kroimy na mniejsze części. Groszek przelać na sitku gorącą wodą (namoczyć przez minutę). Do gotującej wody wrzucamy ziemniaki i marchewkę, chwilkę gotujemy. Wrzucamy cukinię i fasolkę. Po chwili gotowania dorzucamy brokuł i kalafior. Jogurt mieszamy z odrobiną wody z zupy i wlewamy do garnka. Zupę gotujemy do momentu aż warzywa będą lekko miękkie (al dente). Doprawiamy solą i odrobiną pieprzu oraz kurkumy. Na samym końcu wrzucamy groszek i świeży koperek. 



Wenecja - Jak dotrzeć? Gdzie tanio i dobrze zjeść? Co zobaczyć?

Wenecja - Jak dotrzeć? Gdzie tanio i dobrze zjeść? Co zobaczyć?



To nie będzie długi wpis. Tu nie będzie dużo treści. Tutaj będą najważniejsze informacje, najważniejsze miejsca, jedzenie i trochę zdjęć. Zapraszam do Wenecji.


JAK DOTRZEĆ DO WENECJI? GDZIE ZAPARKOWAĆ W WENECJI? ILE KOSZTUJE PARKING W WENECJI? JAK TANIO DOTRZEĆ DO WENECJI?

PODRÓŻ SAMOCHODEM.

NASZ WYBÓR - LENIWY I TANI 

Sposobów aby dotrzeć do Wenecji jest wiele ale wybraliśmy jeden o którym mało kto pisze. 
Punkt kluczowy to Punta Sabbioni gdzie znajdziemy parking za 7 euro/doba. Malusio, prawda? 
Ale jak dostać się stamtąd do Wenecji? Jedyną i bardzo tanią opcją jest statek. Przy parkingu jest kilka budek gdzie kupić możecie na niego bilet. Podróż w dwie strony to koszt ok. 12 euro (w zależności od przewoźnika). Podróż do Wenecji wychodzi wtedy dość tanio bo ok. 15e/osoba. 

Inne opcje?

Parking na obrzeżach Wenecji. I tutaj zaczyna się droga zabawa bo koszt parkingu za dobę to 21-32 euro. Są to parkingi: Parking Il Tronchetto, Parking Garage San Marco, Parking Autorimessa Comunale AWM – Porto. Do tego należy doliczyć koszt dostania się do "centrum Wenecji". Można się dostać tam pieszo lub wodnym tramwajem. Bilet 1,5 - godzinny to koszt 7,5 euro. Bilet na 24 godziny kosztuje 20 euro. 
Przy najlepszych wiatrach zapłacimy 25 euro/osoba (parking+tramwaj wodny). 

Zaparkować można również w pobliskich miejscowościach z których później do Wenecji możemy dotrzeć pociągiem (max. 3,5 euro/osoba w jedną stronę). 

Takie parkingi to m.in:
Parking Garage Europa w Mestre - cena za dobę to 15 euro 
Parking Park S.Giuliano - cena za dobę to 5 euro
Parking SABA w Mestre - cena za dobę to 16 euro


CO WARTO ZOBACZYĆ W WENECJI?

Pałac Dożów 
Plac św. Marka 
Bazylika św. Marka 
Most Rialto 
Most Westchnień 
Ponte dell'Accademia

I to takie najważniejsze MUST SEE w Wenecji. 
Nie będę bawiła się w opisywanie historii bo ją znajdziecie na każdym innym blogu. Suche fakty, wybaczcie. 

GDZIE ZJEŚĆ DOBRZE I TANIO W WENECJI?

My mieliśmy okazję zjeść tylko w dwóch miejscach, a mianowicie w Rosticceria Gislon (obiad) oraz w Gelatoteca Suso (lody). I obydwa miejsca BARDZO POLECAMY. Lody najtańsze nie są, ale są PRZEPYSZNE. 
Za to pizza i lasagne w przystępnej cenie, bardzo smaczne. Obydwa miejsca są dosłownie koło siebie. 




Zapraszam na zdjęcia...













 






CO WARTO ZOBACZYĆ W WENECJI? JAK TANIO DOTRZEĆ DO WENECJI? GDZIE TANIO ZJEŚĆ W WENECJI? GDZIE ZAPARKOWAĆ W WENECJI? 
Odpowiedzi na te pytania mam nadzieję udzieliłam. 

Deser z kaszy manny i malin

Deser z kaszy manny i malin


Pyszny, kremowy, jesienny deser z nutą lata w postaci malin. Idealny pomysł na przemycenie kaszy w deserze, a wiecie doskonale, że lubię to robić! Do tego aromatyczny cynamon i od razu jesień staje się przyjemniejsza! 

Składniki na 2 porcje:
Masa z kaszy:
5 łyżek kaszy manny
500 ml mleka (u mnie bez laktozy)
2 łyżki erytrolu
1 łyżka cukru waniliowego (a najlepiej erytrolu waniliowego)

Mus malinowy:
200 g mrożonych malin (lub innych owoców)
3 łyżeczki erytrolu

+ odrobina pistacji 

Przygotowanie:
Składniki na masę z kaszy wsypujemy/wlewamy do garnka i gotujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Maliny lekko rozmrażamy i blendujemy z erytrolem. 
Masę z kaszy przelewamy do pucharków i studzimy. Polewamy musem malinowym i posypujemy pokruszonymi pistacjami. Wkładamy do lodówki aby deser się schłodził. 



Sałatka z kaszą jaglaną, olejem z pestek dyni i sokiem z granatu

Sałatka z kaszą jaglaną, olejem z pestek dyni i sokiem z granatu


Druga ulubiona sałatka mojej mamy. Zdrowa kasza jaglana, jeszcze zdrowszy olej z pestek dyni. Do tego słodki sok z granatu i dla przełamania korniszon. Idealna propozycja na lunch. 

Składniki na 1 porcję:
3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej na sypko
2 garści miksu sałat
Garść pomidorków koktajlowych
2 małe ogórki korniszony 
Odrobina soli himalajskiej
1 łyżeczka soku z granatu

Przygotowanie:
Ogórki kroimy w plasterki, a pomidorki na pół. Wszystkie składniki mieszamy. 






Jabłka pod orzechową kruszonką

Jabłka pod orzechową kruszonką




Bardzo jesienny przepis, orzechowa kruszonka i cynamonowe jabłka. Czy może być lepiej? To taka mocno uproszczona wersja szarlotki dla leniuszków. 
Ja użyłam jednego naczynia, a mianowicie patelni Woll na której dusiłam najpierw jabłka, a później podpiekałam kruszonkę w piekarniku. Patelnia ma ściąganą rączkę więc mam dwa naczynia w jednym. 

Składniki na 4 porcje:Jabłka: 
2 duże jabłka 
 1 łyżeczka cynamonu 
2 łyżeczki ksylitolu/erytrolu/miodu 

Kruszonka: 
50 g mąki orkiszowej 
3 łyżeczki masła orzechowego 
3 łyżeczki ksylitolu/erytrolu/miodu 
4 łyżki wody 

Przygotowanie:
Jabłka kroimy w kostkę i dusimy na odrobinie wody ze słodzidłem i cynamonem. Wyrabiam kruszonkę z mąki, masła orzechowego, słodzidła i wody. Posypujemy jabłka. Pieczemy ok. 30 minut w 180 stopniach. 



Szarlotka z bezą | bez cukru |

Szarlotka z bezą | bez cukru |


To jest szarlotka idealna, naprawdę, nie kłamię. Przepyszna, słodka, mocno cynamonowa czyli taka na tip top.

Ciasto wychodzi BARDZO słodkie mimo, że jest bez grama cukru. 
Etapów jest kilka, ale ciasto jest bardzo proste do zrobienia. Jeżeli wolicie możecie pokroić jabłka w plasterki, dodać więcej cynamonu czy do spodu dodać odrobinę kakao. 


Składniki:
Spód:
4 żółtka
340 g mąki orkiszowej typ 750 lub innej
1 łyżka erytrolu/ksylitolu
150 g masła (można próbować dać mniej i dolać więcej wody)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Zimna woda (ok. 10 łyżek)

Zimne masło pokroić w drobną kostkę. Dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Uformować kulę. Odstawić do lodówki na 30 min. 

Po upływie 30 min. ciasto wałkujemy i przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia, prostokątnej formy. Nakłuwamy widelcem. Podpiekamy w 180 stopniach przez 10 min. 

Jabłka:
1-1,5 kg jabłek (u mnie szara reneta)
3 łyżki erytrolu/ksylitolu
1 łyżeczka cynamonu

Jabłka pozbawiamy gniazd nasiennych i ścieramy na grubych oczkach. Odsączamy maksymalnie ile się da wody. Dodajemy erytrol/ksylitol oraz cynamon i mieszamy.  Przekładamy na podpieczony spód. 

Beza:
3 białka 
150 g erytrolu/ksylitolu
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy stopniowo, po łyżce erytrolu/ksylitolu i nadal miksujemy. Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną. Masę przekładamy na spód z wyłożonymi jabłkami. 

Pieczenie:
Ciasto piec przez 15 minut w 180 stopniach. Następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni (etap suszenia) i pieczemy przez 30 minut. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto w środku do całkowitego wystygnięcia piekarnika. 






Czy warto korzystać z Airbnb? WŁOCHY

Czy warto korzystać z Airbnb? WŁOCHY



Włoskie Airbnb to był nasz pierwszy raz! Wcześniejsze noclegi rezerwowaliśmy w hotelach/schroniskach/hostelach. Nie wiedzieliśmy tak naprawdę czego się spodziewać. 
5 noclegów, które zarezerwowaliśmy były właśnie przez Airbnb. 
Ale zacznijmy od podstaw.

CO TO JEST AIRBNB I JAK Z NIEGO KORZYSTAĆ?

Jest to serwis gdzie możecie wynająć lokum od "normalnego człowieka" czyli od prawdziwego Hiszpana, sąsiada czy kelnerki z Poznania. Może to być oddzielny pokój, pokój współdzielony lub cały apartament/dom. Poprzez Airbnb możesz również skorzystać z kursów gotowania, surfowania, wynająć przewodnika po winiarniach itd. ale o tym nie dziś!

W serwisie zaczynamy od rejestracji (robiąc ją z TEGO LINKA przy rezerwacji noclegu za min. 300 zł otrzymacie 100 zł zniżki, SUPER, WIEM). Wklepujecie swoje dane, potwierdzacie dowodem tożsamości, dodajecie fotkę, opisujecie siebie i zaczynacie szukać noclegu!

O czym pamiętać?

1. Jeżeli potrzebujecie konkretnego udogodnienia zaznaczcie to przed wyszukiwaniem klikając w "Więcej filtrów". U nas jedynym udogodnieniem jakie zaznaczyliśmy było bezpłatne miejsce parkingowe no i pokój prywatny, nie jesteśmy wybredni. 

2. Możecie wybrać typ lokum w którym chcecie spędzić noc - domek, hostel, zamek, domek ekologiczny, bungalow, a może loft? Na Airbnb znajdziecie prawie wszystko. Domek na drzewie? Bez problemu. Pokój z bezpośrednim wyjściem na plaże? Już się robi! 

3. Do wielu miejsc możecie wybrać się również ze zwierzakami, wystarczy zaznaczyć taką opcję. 

4. Jeżeli masz wątpliwości czy na 100% pojedziesz sprawdź koniecznie zasady anulowania. Mogą być one od bardzo przyjaznych gościom do bardzo rygorystycznych. 

5. Czytaj opinie - ale to chyba oczywiste. Można je przetłumaczyć na język polski. 

6. Do każdej opłaty końcowej doliczona jest opłata serwisowa i czasem opłata za sprzątanie. 

7. Pieniądze wpłacone za nocleg trafiają do Airbnb i dopiero po zrealizowanym wyjeździe do właściciela lokum, więc są bezpieczne. Nigdy nie wpłacajcie pieniędzy na jakieś inne konto oraz komunikujcie się jedynie przez portal.

8. Po wyjeździe i Ty i właściciel wystawiacie sobie nawzajem opinie. Nie zachowuj się jak świnka i chodząca katarynka. Ciebie też ktoś zrecenzuje! 

9. Czasem nawet gdy w opisie nie ma wliczonego śniadania, możecie je dostać. Jeżeli zależy Wam na śniadaniu w miejscu noclegowym - wybierzcie taką opcję.

10. Sprawdź czy nie przepłacasz. Czasem warto spojrzeć na hotele czy schroniska, Airbnb nie zawsze jest najtańszą opcją. 



JAKIE JEST WŁOSKIE AIRBNB?

KOLOROWE I RÓŻNORODNE! 

Spaliśmy i w przeróżnych miejscach od villi (a raczej pokoju w villi) do domku na totalnym zadupiu. Nie za bardzo wiedzieliśmy czego szukać. Miejsca, które znaleźliśmy były po prostu na naszej trasie (lub lekko obok) i w dosyć przystępnej cenie. 

2 rzeczy, które były prawie, że identyczne w każdym miejscu...

ŚNIADANIE - przesłodkie. Kawa/herbata, sok i nutella, marmolady, rogaliki, ciastka i sucharki czyli nic sycącego na dłuższą metę... Ale włosi tak jedzą, okej! 

NAWALONE WSZYSTKIEGO DOOKOŁA - w praktycznie każdym miejscu wszędzie było pełno wszystkiego, a najwięcej w kuchni i łazience. Butelki, flakoniki, opakowania, meble każdy z innej parafii... I momentami to było fajne, ale często kiczowate. 


PIERWSZY NOCLEG AIRBNB

Najlepszy nocleg jaki mieliśmy. Francesca to najmilsza osobą jaką spotkaliśmy we Włoszech. Cudny pokój (dużo ładniejszy jak na zdjęciach), prywatna łazienka, duży parking oraz pyszne, duże śniadanie na tarasie. Byliśmy zachwyceni. Dodatkowo Francesca poleciła nam super miejsce na wzgórzu gdzie zjedliśmy pyszna pizzę. OGROMNY PLUS! 







DRUGI NOCLEG AIRBNB

Cecilia musiała na nas trochę poczekać bo mieliśmy lekkie opóźnienie. To ten domek na totalnym zadupiu. Ale z klimatem, chociaż pokój wyglądał zupełnie inaczej, a łazienka i kuchnia były totalnie zagracone (oczywiście na zdjęciach wysprzątane). Niedaleko jest lokalna (mocno lokalna) knajpa, jedyna w bliskiej okolicy. Na ścianach wywieszone były plakaty i szaliki lokalnej drużyny. 
Była akcja? Była. 
Przychodzi do nas pani kelnerka i zaczyna mówić po włosku... Tłumaczę, że nie rozumiem i czy mogłaby mówić po angielsku. Odbuczała mi coś po włosku i poszła... okej...
Wróciła z wysokim panem (wyglądał jak nauczyciel), który najprawdopodobniej z całego towarzystwa jako jedyny mówił po angielsku. I tu kolejne zdziwienie. Zapytał nas co chcemy zjeść... Bo menu w tej knajpce nie było. Wzięliśmy co zaproponował czyli makaron al ragu (bolognese) i makaron z pesto genovese (w końcu Genua była 1h drogi od tego miejsca). 

Koniec wrażeń? OH NO.
Pani przyniosła nam jedzenie i o ile Mateusza makaron wyglądał normalnie, to mój makaron to nie był sam makaron, a makaron z ziemniakami w pesto... Wyobraźcie sobie moje zdziwienie. Smacznie było, ale dosyć dziwnie...
Ta knajpka to Ostaia Becassa. Zdjęcie z TripAdvisor bo ja nie miałam telefonu...


A to nocleg - zdjęcie pokoju ze stronki Airbnb, z profilu gospodarza. 







TRZECI NOCLEG AIRBNB

I tutaj bez zbędnych rewelacji. Normalny nocleg, normalna właścicielka i kot. Pokój z ładnym widokiem (no poza szynami kolejowymi). 


Nasza kolacja z Lidla.







CZWARTY NOCLEG AIRBNB

Villa (pokój w villi) z basenem z którego nawet nie skorzystaliśmy bo lało... 
Mały (mini) pokój z drzwiami balkonowymi bez okna i klatki wentylacyjnej. Wyobraźcie sobie zaduch w pokoju w środku nocy. Dwa razy wstawałam żeby wietrzyć. Poza tym na plus dzbanek elektryczny, fajny klimat pokoju i ciastka. 





PIĄTY NOCLEG AIRBNB 

Tu nam się trafiła piękna agroturystyka. Właścicielka po angielsku mówi tylko "hello", ale za to jej syn już potrafi się dogadać więc nie jest źle. Pokój duży, w świetnym klimacie i z pięknym widokiem. 




Profil gospodarza

ODPOWIEDŹ NA NAJWAŻNIEJSZE PYTANIE...

CZY WARTO KORZYSTAĆ Z AIRBNB?
Według mnie tak! Można znaleźć niezwykłe miejsca, za niską kwotę.

Jeżeli macie jakieś pytania - piszcie śmiało. Na 100% o czymś zapomniałam więc koniecznie się odzywajcie!

Copyright © 2014 Czarna wisienka , Blogger