Makaron z serem feta, szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi

Makaron z serem feta, szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi


Makaron pełnoziarnisty, ser feta, szpinak i pomidorki koktajlowe - czyli moja propozycja na #zdrowyobiad 😍😋 Kto się skusi?



Składniki:
200-250 g makaronu pełnoziarnistego
1/2 opakowania szpinaku baby lub kilka bryłek mrożonego szpinaku
1/4 kostki sera feta
1 ząbek czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
Garść pomidorów koktajlowych
Sól, pieprz, bazylia, oregano, chilli

Przygotowanie:
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Czosnek przeciskamy i podsmażamy na patelni aż się zezłoci. Dodajemy szpinak. Smażymy do momentu aż się skurczy. Dodajemy sól, pieprz, oregano, chilli i bazylię. Pomidorki kroimy na pół. Makaron łączymy ze szpinakiem i pomidorkami. Fetę kruszymy w ręce i posypujemy gotowy makaron. Całość dodatkowo możemy polać oliwą (super sprawdzi się smakowa np. z czosnkiem lub chilli).



Gdzie zjeść w Sanoku? Moje top 10

Gdzie zjeść w Sanoku? Moje top 10



W Sanoku jadłam już dosłownie wszędzie - miasto nie jest duże więc i miejsc gdzie można zjeść jest niewiele. Z wszystkich wyselekcjonowałam MOJE ulubione, takie gdzie można faktycznie dobrze zjeść, w których jadłam już kilka razy i kilka różnych rzeczy. Kolejność jest przypadkowa. 

Jeżeli coś tu się nie znalazło to po prostu coś (lub ktoś) zawaliło na całej linii. Kilku miejscom dałam drugą szansę i ją wykorzystały - inne zaś nie. Czekanie na samą kartę 40 min, czy włos w zupie i zerowe przejęcie się tym faktem obsługi to dla mnie porażka o której wolę zapomnieć, przemilczeć i więcej sobie nie przypominać.

Byłeś w jakimś miejscu z mojego polecenia? Koniecznie daj mi znać - nawet jeżeli Ci nie smakowało. Każdy ma czasem gorszy dzień, a też z czasem niektóre miejsca się po prostu psują. Twoja opinia ma dla mnie znaczenie - jeżeli coś jest nie tak to po prostu tam znowu pójdę, sprawdzę i najwyżej wyleci z zestawienia. Nie po to wydajemy pieniądze na mieście aby jeść źle. 

Smakowało Ci w którymś miejscu? Też daj mi znać. Będzie to dla mnie znak, że wpis na coś Ci się przydał - po to go przecież napisałam, ja sama już wiem gdzie dobrze zjeść :)

Koniec zbędnego gadania... Zaczynajmy!

1. Vincenzo

(Jarosława Iwaszkiewicza 4, 38-500 Sanok)

I tutaj akurat liczba ma znaczenie, bo Vincenzo jest zdecydowanie u mnie na pierwszym miejscu w rankingu pizzerii sanockich. Lepszej pizzy nie zjecie w Sanoku NIGDZIE. Prowadzona przez Włocha - to czuć na kilometr. Pizzę jadłam już przez całe swoje życie myślę, że w ok. 100 miejscach. Kilkanaście razy we Włoszech, w wielu miejscach w Rzeszowie, Czarnogórze, nad polskim morzem, w Łodzi, w Krakowie i jeszcze w wielu innych państwach i miastach. Ta pizza w moim ogólnym rankingu jest bardzo, bardzo, bardzo wysoko. Powiedziałabym, że wręcz na podium.

Nasz faworyt to Quattro Staggioni (Cztery pory roku) czyli pizza podzielona na 4 różne smaki oraz Diavola czyli klasyka z pikantnym salami. Smakowała nam też Rucola e Prosciutto Cotto. Brawo również za Capriciosę z karczochami - ależ to się rzadko zdarza!

Panuozzi CHEF z mozzarellą, kremem z orzechów włoskich, mixem grzybów i boczkiem - przedobre. Warto spróbować.


Straccetti con Nutella to jedyna rzecz, której więcej nie zamówimy. Jest bardzo, bardzo ale to naprawdę bardzo słodkie. Dla nas po prostu aż za słodkie. 

Ceny są bardzo przystępne jak na taką jakość. Zjemy tam oprócz pizzy kilka rodzajów przystawek,  panuozzi (bułkę pizzową), dwa desery i trzy rodzaje focacci. A obsługa - pierwsza klasa :)

Przykładowe ceny:
Margherita - 18 zł
Diavola - 22 zł 
Capriciosa - 24 zł
Quattro Staggioni - 24 zł
Arrancini - 3 zł
Bruschette con pomodorini - 8 zł
Straccetti con Nutella - 10 zł 
Calzone con nutella - 18 zł 
Panuozzi z warzywami grillowanymi, boczkiem i mozzarellą - 20 zł 
Panuozzi z mozzarellą, kremem z orzechów włoskich, mixem grzybów i boczkiem - 24 zł 
Focaccia z solą, pieprzem i oregano - 12 zł
Focaccia z boczkiem, pieprzem i parmezanem - 14 zł 



2. Kawiarnia u Mnicha

(Rynek 20, 38-500 Sanok)

Zapomniane miejsce przez wielu gdzie za kawę i ciasto zapłacimy... 10 zł!!! Jest to miejsce magiczne, położone tuż przy Kościele/Klasztorze Franciszkanów. Latem otwierany jest tam ogródek, który przypomina włoskie podwórko. Na samym środku stoi ogromne drzewo, a dookoła porozstawiane są stoliczki przy których można usiąść i w spokoju wypić kawę lub herbatę... a tych wybór wręcz powala. W kawiarni jedna ściana to regał wypełniony puszkami sypanych herbat - zielonych, czerwonych, czarnych. Znajdziemy tam co dusza zapragnie, a ja osobiście polecam Mango Tango! :) Herbaty możemy zakupić np. w puszkach i zabrać je ze sobą, kawy z resztą też. 



3. Wyszynk Sanocki

(Rynek 7, 38-500 Sanok)


Miejsce, które początkowo wcale nie miało się tu znaleźć. Wydawało mi się, że i jedzenie może być słabe, wystrój za bardzo ę/ą... Ale na szczęście bardzo się myliłam! Klimat w lecie na ogródku - mega. Widok na piękny ryneczek robi swoje. W środku też jest całkiem fajnie
Próbowałam dwóch sałatek (Cesara i z grillowanym kurczakiem), nuggetsów, pizzy oraz sera wyprażanego w panierce sezamowej z sosem (tatarskim?), frytkami i surówką. Do sałatek podane były świeże, ciepłe bułeczki. Wszystkie dania były przepyszne, a ceny całkiem ok (sałatki za 18 zł, ser wyprażany za 27 zł). Ceny na fanpage restauracji są niższe od tych z realnego menu, ale nadal nie są wysokie. 





4. NoBo Cafe

(Jana III Sobieskiego 21, 38-500 Sanok)

Moje ukochane NoBo - i ukochane nie tylko dlatego, że znam właścicielki :D Znam Madzię i Jej mamę - One po prostu kochają dobrze karmić. Zjadłam tam już chyba połowę dań z karty, a nawet o tym miejscu napisałam osobny wpis - o TEN TU więc jeżeli macie ochotę odsyłam Was do niego - tam możecie przeczytać o Kąciku Beksińskiego, który znajduje się w tej restauracji; o zdjęciach i plakatach, które się w nim znalazły, o inspiracjach do tworzenia specjalnego Menu Mistrza, dlaczego jest w nim burger i czym jest Przysmak Beksińskiego.

Samo miejsce jest bardzo klimatyczne, a dania bardzo, bardzo smaczne. Próbowałam już kilku różnych tart, Przysmak Beksińskiego, hamburgera z frytkami, napój mistrza, lody bakaliowe ze skondensowanym mlekiem, sałatkę z gruszką i gorgonzolą, sałatkę makaronową z krewetkami, placki ziemniaczane, naleśniki ze szpinakiem i pucharki lodowe i WSZYSTKO mi smakowało. Tam po prostu świetnie karmią. 


5. Bubble Waffle


Jeżeli jesteście fanami słodkiego nie możecie przegapić "bombelkowych" gofrów. Z tego co wiem lokal aktualnie jest w remoncie (jest powiększany) co na szczęście oznacza, że nieprędko zniknie z Sanoka. 

P.S Nutella, bita śmietana, owoce i pokruszony kit-kat to raj... 



6. Off Road - Grosar 


(Mickiewicza 38, 38-512 Sanok)

Dobre jedzenie, spore porcje (naprawdę, kilka dań mnie mocno zaskoczyło) i fajny klimat chociaż disco-polo mogli by wyłączyć :D Sałatka w tortilli, placki ziemniaczane, quesadilla i kilka innych dań na naprawdę dobrym poziomie. Miejsce też jest ciekawie położone i urządzone - naprawdę miło się tam spędza czas.




7. Proziakownia


(Rynek 22, 38-500 Sanok)
  

Podkarpacie słynie z proziaków i ktoś w końcu postanowił to wykorzystać. Bardzo dobre proziaki, smaczne dodatki, przyjemny wystrój i fajne, eko podanie proziaków. Byłam na nich z babcią i skoro nawet Jej smakowały (wzięła z masłem ziołowym) to naprawdę to jest "to".



8. Stary Kredens


(plac Świętego Michała 4, 38-500 Sanok)


Magda Gessler zrobiła dobrą robotę bo w Kredensie naprawdę dobrze karmią. Lepszego miejsca na rodzinny obiad lub randkę raczej w Sanoku nie znajdziecie. Elegancki wystrój, krótkie - ale bardzo fajne menu, naprawdę dobre menu i dobra obsługa. Zupa czosnkowa to obłęd! 
Zdjęcia mi zjadło - ale niedługo uzupełnię. 

9. Szachownica

(Lipińskiego 109, 38-500 Sanok)

Stosunkowo nowy lokal na Posadzie. Smaczna pizza, przyjemny wystrój i dość krótki czas oczekiwania. Minus za to, że potrawy nie przychodzą w tym samym czasie - poza tym wszystko ok :) Nie warto tam jechać "specjalnie" ale będąc w okolicy lub mieszkając tam warto dać im szansę. 



10. Latino Greco 

(Żydowska 1, 38-500 Sanok)

Moje ulubione miejsce na dowóz! Jakkolwiek to zabrzmi - Suvlaki z frytkami to smak mojego dzieciństwa. Gdy szłam do mamy do pracy często chodziłyśmy "na miasto" i właśnie na obiad jadłyśmy Suvlaki, a aktualnie gdy zamawiamy coś na dowóz to albo jest to pizza albo właśnie Suvlaki. UWIELBIAM.


A Ty? Jadłaś/eś już w tych miejscach? Które jest Twoim ulubionym, a może Twojej ulubionej miejscówki tu nie ma, a chcesz aby inni do niej zaglądnęli? Daj znać w komentarzu. 

Kurczak cytrynowo-rozmarynowy z opiekanymi ziemniaczkami

Kurczak cytrynowo-rozmarynowy z opiekanymi ziemniaczkami


Pieczony kurczak cytrynowo-rozmarynowy i opiekane ziemniaczki 🌱🍗🍋czyli nasz wczorajszy obiad i nowa miłość! Nikt z nas nie przepada za "cytrynowymi" daniami obiadowymi, ale wczoraj zaryzykowałam i mama już ode mnie podkradła przepis 😂



Składniki:
6 kawałków kurczaka (podudzie, udka, skrzydełka <wtedy więcej>)
8 ziemniaków
4 gałązki rozmarynu lub 3 łyżki suszonego rozmarynu
1 cytryna
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżka oliwy (najlepiej czosnkowej)
Szczypta soli
Szczypta pieprzu

Przygotowanie:
W misce mieszamy sos sojowy, oliwę, paprykę, sól, pieprz, startą skórkę z cytryny i posiekaną gałązkę rozmarynu. Marynujemy kurczaka w sosie przez min. 1h. Ziemniaki dobrze szorujemy. Podgotowujemy w osolonej wodzie przez 10 minut, a następnie kroimy w łódki. Na blaszce wykładamy papier do pieczenia. Przekładamy mięso. Pieczemy w piekarniku przez ok. 40 min w 180 stopniach. Następnie dorzucamy na blaszkę ziemniaki, resztę rozmarynu i podpiekamy aż ziemniaki będą zarumienione.



Paluchy wiedźmy

Paluchy wiedźmy


Paluchy wiedźmy czyli idealny deser na Halloweenową imprezę. Im brzydsze - tym lepsze :) W sam raz, na raz.


Potrzebujesz więcej helołinowych inspiracji? Zajrzyj TU


Składniki na 2 blaszki:
3 szkl. mąki orkiszowej/pszennej/zwykłej pszennej i pełnoziarnistej
200 g masła
1 jajko
1/2 szkl. cukru pudru z ksylitolu/erytrolu lub zwykłego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Kilka kropelek olejku waniliowego

Dodatkowo:
Spirulina/barwnik zielony
Pestki dynii

Przygotowanie:
Zagniatamy krótko ciasto z mąki, masła, jajka, cukru, proszku do pieczenia, spiruliny/barwnika i olejku waniliowego. Wkładamy do lodówki na 30 min. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. W rękach formujemy palce wiedźmy. Mocno wbijamy pestki dyni jako paznokieć. Widelcem robimy kilka kresek. Paluszki pieczemy przez 10 min i studzimy na kratce. 



Krwawe babeczki bakaliowe

Krwawe babeczki bakaliowe


Szukasz inspiracji na straszne słodkości? Krwawe babeczki bakaliowe idealne na Halloween i nie tylko. Więcej przepisów na przerażające potrawy znajdziesz TU.



Składniki na 15 babeczek:
2 szkl. mąki pszennej
1 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
2 jajka
2 szkl. jogurtu naturalnego
1/2 szkl. ksylitolu/erytrolu/cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szkl. oleju rzepakowego
2 łyżeczki cynamonu
1 szkl. bakalii (żurawina, wiórka kokosowe, ziarna konopi, sezam, nasiona chia, orzechy)
Opcjonalnie: 1 kopiasta łyżka kakao

Polewa:
3 łyżki pasty kokosowej rozpuszczonej w ciepłej wodzie i barwnik spożywczy lub gotowa czerwona polewa/pisak.

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wszystkie składniki mieszamy. Przekładamy masę do kokilek. Babeczki pieczemy przez 25 min. Upieczone i ostudzone babeczki polewamy "krwawą" polewą.


Tempeh goreng

Tempeh goreng


Tempeh Goreng - czyli smażony tempeh, wcześniej marynowany w aromatycznych przyprawach. Druga najczęściej jedzona przeze mnie potrawa na Bali 😂

Tempeh - czyli sfermentowane nasiona soi z charakterystyczną tekturą (jak widać na zdjęciu). Zdecydowanie jest baaaardzo ciekawym składnikiem kuchni indonezyjskiej - który można również kupić już w Polsce i warto bo zawiera mega, mega dużo białka! No i jest pyszny.



Składniki na 2 porcje:

1 opakowanie tempeh
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka kolendry
1 łyżeczka sproszkowanej kurkumy lub posiekanego korzenia kurkumy
1/2 łyżeczki soku z limonki
Sól
Olej
Dodatkowo - ryż, prażona cebula, surówka

Przygotowanie:
Czosnek, kolendrę i kurkumę łączymy ze sobą (zagniatamy, tworzymy pastę, dodajemy kilka łyżeczek wody i soku z limonki). Dodajemy sól. Tempeh kroimy w cienkie (ale nie rozpadające się plastry). Obtaczamy w paście z przypraw. Marynujemy przez 1h. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy tempeh na złocisty kolor z obydwu stron. Podajemy z ryżem, cebulką i surówką.



Bajaderki

Bajaderki


BAJADERKI 🤤 czyli idealny pomysł na wykorzystanie "spieprzonego" ciasta 😂🍪🍰 W sobotę robiłam spód orzechowy i nie wyszedł. Po prostu - za dużo masła, za mało mąki i wyszła klapa. Nienawidzimy marnowania jedzenia więc jak tylko spód przestygł zabrałyśmy się za bajaderki. Można je zrobić z każdego ciasta, z resztek różnych ciastek i muffinek (bez galaretek, mas itd.).



Przepis jest NA OKO - wszystko zależy od tego czego użyjecie do ich robienia. Ja do moich nie dodałam wcale masła bo w spodzie było go już sporo, ale jak Wasze było za suche to właśnie masło wszystko naprawi. Podobnie z cukrem i kakao - nie dałam wcale bo w moim spodzie było już dużo cukru i kakao. Jeżeli ciasto jest za suche - dodajcie więcej mleka, jeżeli za mokre - więcej herbatników.


Składniki:

ok. 600-1000 g ciasta, ciastek, muffinek itp.
50 g masła
1 łyżka kakao
1/2 szkl. mleka
100 g cukru
3 kieliszki alkoholu (rumu, wódki itp.)
1 mały słoik dżemu
Wiórka kokosowe do obtoczenia

Przygotowanie:
Ciasto kruszymy/blendujemy. Jeżeli używamy samych ciast/muffinek dobrze jest dodać kilka herbatników. Mleko podgotowujemy z masłem, kakao i cukrem (jeżeli ciasta są słodkie - cukier pomijamy lub dodajemy go mniej). Dolewamy do pokruszonego ciasta. Dodajemy również alkohol i dżem. Ugniatamy ciasto. Gdy ciasto jest już łatwe do formowania - robimy z niego kuleczki wkładamy do lodówki na 2-3h. Następnie bajaderki obtaczamy w wiórkach kokosowych.




Nasi Goreng - smażony ryż po indonezyjsku

Nasi Goreng - smażony ryż po indonezyjsku


NASI GORENG czyli smażony ryż po indonezyjsku i mój smak numer 1 BALI 🌴 Zrobicie go ze składników, które bez problemu znajdziecie i w Polsce. Jeżeli chcecie poczuć smak Bali - to najprostsza i najpyszniejsza opcja. Zajadałam się nim codziennie przez cały nasz wyjazd (ponad 3 tygodnie) i jak zrobiłam go w domu to nadal się nim tak cieszyłam jakbym jadła go pierwszy raz. Jest to ostre danie więc jeżeli chcecie aby było łagodniejsze nie dawajcie wszystkich ziarenek chilli lub całkowicie je usuńcie. 



Składniki na 2 porcje:
100 g ryżu
3 ząbki czosnku
5 szalotek lub 1/2 czerwonej cebuli
1 papryczka chilli
1 łyżka oleju kokosowego lub innego
Garść fasolki szparagowej
1 garść posiekanej kapusty pekińskiej lub szpinaku
1 + 2 jajka
2 łyżki słodkiego sosu sojowego (lub 2 łyżki zwykłego sosu sojowego i 1 łyżeczka cukru)
Sól

Przygotowanie:
Ryż gotujemy w lekko osolonej wodzie. Czosnek i szalotkę/cebulę obieramy. Bardzo drobno kroimy razem z chilli (ma powstać pasta, nie musi być gładka, całość możemy przecisnąć przez praskę). Na patelni rozgrzewamy olej. Podsmażamy przez 3 minuty pastę. Dodajemy jajko i energicznie mieszamy aby powstała jajecznica. Dorzucamy mrożoną lub świeżą, ugotowaną fasolkę szparagową i kapustę/szpinak. Podsmażamy przez 3 minuty. Dorzucamy ugotowany ryż i smażymy przez 3-4 minuty. Na osobnej patelni na odrobinie oleju podsmażamy jajko.




Prosta babka dyniowo-kakaowa

Prosta babka dyniowo-kakaowa


BABKA DYNIOWO-KAKAOWA idealna do porannej, jesiennej kawy i nie tylko! 🎃🎃🎃 U mnie bez cukru, na mące orkiszowej i z syropem dyniowym oraz orzechami włoskimi. Meeega prosty przepis (bo po co kombinować)🤤



Składniki:
350 g mąki (u mnie orkiszowa)
130 g ksylitolu/erytrolu/cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
3/4 szkl. puree z dyni
200 ml kefiru
2 jajka
5 łyżek oleju rzepakowego
2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki imbiru
1/4 łyżeczki kardamonu lub przyprawa piernikowa
3 łyżki kakao + 3 łyżki kefiru/mleka

Przygotowanie:
Suche składniki łączymy ze sobą. Jajka roztrzepujemy. Dodajemy do nich kefir i olej. Mokre i suche składniki łączymy ze sobą. Masę dzielimy na dwie części. Do jednej dodajemy kakao z kefirem/mlekoem i mieszamy. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Przygotowujemy formę na babkę. Naprzemiennie rozkładamy obydwie masy. Babkę pieczemy przez 50 min. Upieczoną babkę możemy oblać syropem dyniowym lub czekoladą i posypać orzechami.













Warzywa dyniowate w naszej kuchni 2019 część III
Dyniowe tiramisu

Dyniowe tiramisu


Dyniowe tiramisu 🎃 to chyba najlepsza wersja tiramisu ever! Nie przepadam za kawowymi deserami, ale ten jest naprawdę przeeepyszny. Więc jeżeli takie lubicie to padniecie. Aj promys 🎃



Składniki na 5 porcji:
Podwójne espresso
1 opakowanie biszkoptów
1 szkl. puree z dyni
250 g mascarpone
5 łyżek ksylitolu/erytrolu/cukru
1 łyżeczka przyprawy korzennej
1/2 łyżeczki cynamonu (lub więcej)

Przygotowanie:
Puree dyniowe miksujemy z mascarpone, słodzidłem i przyprawami. Biszkopty moczymy w kawie (krótko aby całkowicie się nie rozmiękły). Układamy naprzemiennie masę dyniową i biszkopty. Gotowy deser możemy dodatkowo polać miodem lub syropem dyniowym i posypać orzechami.














Warzywa dyniowate w naszej kuchni 2019 część III
Copyright © 2014 Czarna Wisienka , Blogger